Mianem mezaliansu dawniej określało się małżeństwo osoby wyższego stanu z osobą należącej do niższej grupy społecznej. Mamy z nim do czynienia w takich utworach jak "Nad Niemnem" Elizy Orzeszkowej, "Wichrowe Wzgórza" Emily Bronte, "Duma i uprzedzenie" Jane Austen oraz wielu innych. Teraz można opisywać tym słowem związek, w którym jedna osoba jest bogata, a druga pochodzi z ubogiej rodziny. Pozwoliłam sobie trochę inaczej zinterpretować to pojęcie i tak zrodził się pomysł na napisanie książki pod tytułem "Mezalians XXI wieku". Jest to opowieść o dziewczynie, która zmaga się z zaburzeniami lękowymi i szuka swojej prawdziwej miłości błądząc myślami związanymi z kimś, kogo tak naprawdę nawet nie zna. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma szans, żeby ją zauważył, a co dopiero zwrócił na nią uwagę. Jednak ma w sobie iskierkę nadziei, która pomaga jej marzyć. Czuje w sobie pewną pustkę, którą stara się zapełnić. Ciągle rozmyśla nad wydarzeniami, które miały miejsce nawet kilka lat wcześniej. Nie potrafi zostawić ich za sobą i ciągle na nowo je przeżywa, jakby nie poczuła upływu czasu. Czy coś lub ktoś w końcu ją zmieni i będzie mogła cieszyć się pełnią życia?
Zapraszam wszystkich do zagłębienia się w tą historię.
Pozdrawiam o 22.38 ;)